Plymouth
Amerykański producent samochodów osobowych i dostawczych założony w 1928 roku przez Waltera P. Chryslera. Plymouth miał być konkurencją dla tanich Chevroletów i Fordów. W latach 40. był drugą najpopularniejszą marką w USA. Nazwa pochodziła od miasteczka Plymouth w stanie Massachusetts, do którego w 1620 roku przypłynęli pierwsi angielscy koloniści. Marka została zlikwidowana w roku 2001.
Super okazje u dealerów
836 samochodów w ofercie
Rabaty do 109 200 pln!
Pozostałe modele Plymouth
Społeczność kierowców Plymouth
najwyższe oktanyAuta - Plymouth
najaktywniejsiKierowcy - Plymouth
najnowszeDzienniki pokładowe - Plymouth
zrobiło bum i rozleciał mi się filtr powietrza , pewnie związane to z gazem...
Dzienniki kosztów Plymouth
Wydatki
paliwowe
Liczba wpisów21 Przejechany dystans
9 403 km Zatankowanego paliwa
868 l
Wydatki
serwisowe
Liczba wpisów7 Wydanych pieniędzy
925 zł Średnie wydatki na auto
308 zł
Pozostałe
wydatki
Liczba wpisów3 Wydanych pieniędzy
23 365 zł Średnie wydatki na auto
7 788 zł
Publikacje o Plymouth
Pewien włoski projektant sportowych wozów wyznał kiedyś, że w latach 60. i 70. nie mógł oglądać amerykańskich aut, bo... wpadał w depresję. „Patrzyłem na Mustangi, Barracudy, Corvetty i myślałem dlaczego do licha sam ich nie wymyśliłem!” - wyjaśniał. Większość z nas ma inny problem. Patrzymy na Mustangi, Barracudy, Corvetty i myślimy, jak piękne byłoby życie, gdyby któryś z tych samochodów stał w naszym garażu.
15 dni przed Mustangiem
Plymouth Barracuda to samochód, który zapoczątkował nową modę w amerykańskiej motoryzacji. Modę na „pony cars”, czyli na auta mniejsze, lżejsze i tańsze od „muscle cars”, a przy tym zaopatrzone w mocne silniki. 
50 tysięcy dolarów – tyle kosztowało Plymoutha odkupienie od Warner Bros. praw do animowanej postaci Strusia Pędziwiatra, zwanego w USA Roadrunnerem. Tym imieniem nazwano nowy samochód, który miał przywrócić tradycyjny wizerunek auta spod znaku „muscle cars”. 
Krwistoczerwony potwór, złowieszczy fetysz, który doprowadza swojego właściciela najpierw do szaleństwa, a potem do śmierci. Na szczęście tylko w filmie. Oto samochód-zabójca ze słynnego horroru „Christine” zrealizowanego na motywach powieści mistrza gatunku, Stephena Kinga. 















